

Kiedy nieco wcze¶niej otwarto grobowiec Królewicza, znajduj±ce siê tam przez 118 lat cia³o ¶wiêtego pozostawa³o w stanie nienaruszonym. Ze wstawiennictwem ¦wiêtego Kazimierza wi±zano kolejne zwyciêstwa nad Szwedami (m.in. pod Kockenhausen, pod Bia³ym Kamieniem i pod Kircholmem).
by³ synem króla Polski, Kazimierza Jagielloñczyka. Urodzi³ siê w Krakowie w 1458 roku. Odznacza³ siê szczególn± czysto¶ci± ducha i mi³osierdziem wzglêdem ubogich. Przy boku ojca bra³ czynny udzia³ w ¿yciu politycznym. Gorliwy czciciel Eucharystii i Naj¶wiêtszej Maryi Panny, wiele czasu po¶wiêca³ na modlitwê. Po d³ugotrwa³ej chorobie p³uc zmar³ w pobliskim Grodnie 4 marca 1484 roku. Pochowany zosta³ w Wilnie i Jego relikwie spoczê³y w katedrze wileñskiej.
W 1518 roku po klêsce Rosjan pod Po³ockiem uznano, ¿e sta³o siê tak dziêki cudownej opiece zmar³ego Królewicza. W tym samym roku jego rodzony brat, król Zygmunt I Stary, wys³a³ do Rzymu pro¶bê o kanonizacjê królewicza Kazimierza.
Na pocz±tku roku 1520 papie¿ Leon X przys³a³ do Polski swojego legata, Zachariasza Ferreriego, który obserwuj±c na miejscu kult Kazimierza napisa³ jego pierwszy, oficjalny ¿ywot. W nastêpnym roku papie¿ przekaza³ biskupowi p³ockiemu, Erazmowi Cio³kowi, bullê kanonizacyjn±. Niestety, biskup zmar³ we W³oszech, a dokumenty zaginê³y. Dopiero w 1602 roku papie¿ Klemens VIII wyda³ now± bullê i dwa lata pó¼niej w wileñskiej katedrze odby³y siê uroczysto¶ci kanonizacyjne.

Ko¶ció³ Katolicki og³osi³ ¶w. Kazimierza g³ównym Patronem Wileñskiej Prowincji Ko¶cielnej, Patronem Metropolii Krakowskiej i Patronem M³odzie¿y Litewskiej, a nieoficjalnie jest On i pozostanie na zawsze patronem ca³ej m³odzie¿y, zw³aszcza polskiej, bo przecie¿ ¿y³ zaledwie lat 25 i by³ Polakiem; jako cz³owiek ¶wiecki jest jednym z nielicznych patronów chrze¶cijañskiego laikatu, jak równie¿ wspania³ym wzorem dla rz±dz±cych, poniewa¿ - zgodnie z faktem historycznym - od 1481 r. niemal a¿ do przedwczesnej ¶mierci w zastêpstwie nieobecnego ojca kierowa³ losami naszego narodu, rezyduj±c w Radomiu.
Dotychczasowe wszechstronne badania historyczne odkry³y ju¿ wiele wspania³ych kart ¿ycia ¦wiêtego M³odzieñca; najnowsze badania dziejów sprzed piêciuset lat byæ mo¿e roz¶wietl± jeszcze inne tajniki Jego najwiêkszego sukcesu ¿yciowego, jakim jest zdobycie ¶wiêto¶ci. Niniejszy artyku³ jest skromn± prób± spojrzenia na tê Postaæ poprzez pie¶ñ „Omni die dic Mariae”.
¦wiêty Kazimierz tê pie¶ñ Maryjn± ukocha³ najbardziej. Odmawia³ j± i ¶piewa³ czêsto, z¿y³ siê z tre¶ci± w niej zawart±. Mo¿emy te¿ s±dziæ, ¿e zaakceptowa³ j± jako program i regu³ê swego ¿ycia. Widzia³ w niej wzorzec postêpowania, a tak¿e jeden chyba z wa¿niejszych sposobów oddawania czci Bogu i wyra¿ania swych uczuæ wzglêdem Maryi. Kiedy w 1604 raku dokonano komisyjnego otworzenia Jego trumny, znaleziono w niej, tu¿ obok g³owy ¦wiêtego, pergamin z w³asnorêcznie wypisanym tekstem tego hymnu. Biografowie stwierdzaj±, ¿e tekst ten w³o¿ono do trumny na ¿yczenie Królewicza. Chcia³ On z pewno¶ci± okazaæ przez to wielkie przywi±zanie do tej modlitwy i niejako pragnienie kontynuowania jej w ¿yciu pozagrobowym. Z powy¿szego wynika wniosek, ¿e zachowany tekst hymnu stanowi swoist±, bardzo cenn± i ¿yw± relikwiê duchowych zmagañ i wysi³ków ¶wiêtego Syna Kazimierza Jagielloñczyka i El¿biety Rakuskiej. Mo¿emy siê z niego dowiedzieæ, jak modli³ siê Kazimierz, o co prosi³ Boga, jakie cechy charakteru chcia³ zdobyæ, s³owem - jakim pragn±³ byæ. Pochylaj±c siê z religijnym szacunkiem nad s³owami tej pie¶ni, mo¿emy jak w zwierciadle dojrzeæ postaæ ¦wiêtego, ¿yj±cego piêæ wieków temu, mo¿emy nawi±zaæ z Nim kontakt duchowy, razem z Nim wielbiæ Boga i Maryjê, a przez to doskonaliæ siebie tak, jak On to uczyni³.
Do najnowszych czasów prawie powszechnie autorstwo owej pie¶ni przypisywano ¶w. Kazimierzowi. Obecnie udowodniono, ¿e by³a ona znana ju¿ w XI wieku. Przypuszcza siê, ¿e autorem móg³ byæ ¶w. Anzelm z Canterbury lub Bernard Morlay. £aciñski tekst pie¶ni obok polskiego znajduje siê miêdzy innymi w „¦piewniku ko¶cielnym” opracowanym przez ks. M. Mioduszewskiego, a wydanym w Krakowie w 1838 r.
Pie¶ñ sk³ada siê z 30 czterowersowych zwrotek; ca³o¶æ jest podzielona na trzy czê¶ci. To przyk³ad klasycznej, bogato zdobionej rymami, typowej dla ¦redniowiecza poezji religijnej.
W XV wieku panowa³a moda na ³acinê zw³aszcza w wy¿szych sferach intelektualnych, tote¿ Królewicz - przygotowywany do dyplomacji, jako nastêpca tronu, przez takich wychowawców jak: ks. kanonik Jan D³ugosz (historyk, kronikarz), Jan Wels z Poznania (mgr filozofii i prof. medycyny na Uniwersytecie Jagielloñskim), Kallimach (dyplomata, humanista, pisarz i poeta) - nie móg³ nie znaæ jêzyka ³aciñskiego. Przypuszczaæ te¿ wolno, ¿e w modlitwach pos³ugiwa³ siê tekstem ³aciñskim swojej ulubionej pie¶ni. Powy¿szy wniosek upowa¿nia, przy dokonaniu pobie¿nej analizy tekstu „Omni die”, do pos³u¿enia siê wersj± ³aciñsk±, która jest je¿eli nie oryginalna to z pewno¶ci± bli¿sza w³a¶ciwego ¼ród³a ani¿eli polski przek³ad.
„Omni die” podaje ca³± litaniê zwrotów, tytu³ów i nazw, którymi wychwala Maryjê. Zwroty te, jak z ³atwo¶ci± da siê zauwa¿yæ, oparte s± w wiêkszo¶ci na tekstach biblijnych, maj± swoje ¼ród³o w znanych wówczas dogmatach Maryjnych, a sw± kwiecisto¶æ czerpi± z poematów pietystycznych rozpowszechnionych w wiekach ¶rednich. Mamy prawo s±dziæ, ¿e te tytu³y Maryjne przyswoi³ sobie ¶w. Kazimierz, ¿e sta³y siê one przez czêste powtarzanie Jego w³asno¶ci± i sposobem wyra¿ania synowskiej mi³o¶ci do niezawodnej Przewodniczki w drodze ¿yciowej prowadz±cej do Ojca. Oto wykaz tych Maryjnych zwrotów: „Felix Genitrix, Beata Virgo, Virgo puerpera, Regina mundi, Mater Dei Virgo, Virga Jesse, Spes oppressae mentis et refugium, Decus mundi, Lux profundi, Domini sacrarium, Vitae forma, Morum norma, Plenitudo gratiae, Dei templum et exemplum totius iustitiae, Generosa et formosa David regis filia, Gemma decens, Rosa recens, Castitatis lilium, Castum chorum et polorum, Semper munda et foecunda, Mater alma velut palma florens et fructifera, Reparatrix, Consolatrix desperantis animae, Salutaris stella maris, Illibata et donata coelesti progenie, Gravidata nec privata flore pudicitiae”. Ka¿dy z powy¿szych zwrotów móg³ stanowiæ odrêbny temat do rozmy¶lañ i kontemplacji, do czego by³ zachêcany i wprawiany ¶w. Kazimierz przez tê pie¶ñ: „Contemplare et mirare ejus celsitudinem”.
W powy¿szych tytu³ach Maryjnych i w ca³ym tek¶cie omawianej pie¶ni wystêpuje zdrowa nauka teologiczna oparta na wiedzy dogmatycznej. Uwypuklono przede wszystkim fakt, ¿e Maryja jest Matk± Boga: „Mater Dei Virgo”, „Dum in vera et sincera Deum carne generas”. Podkre¶lone zosta³o mocno Dziewicze Macierzyñstwo Maryi: „Mater facta sed intacta genuisti Filium Regem regum”, „Nam quod eras perseveras, dum intacta ganeras, illum tractans, atque lactans, per quem facta fueras”. Wspomina siê te¿ o Maryjnym po¶rednictwie ³ask: „Haec Regina nos divina illusttravit gratia”, „Nobis dona contulit coelestia”, „Et da memti te poscenti gratiarum munera”. Maryjne po¶rednictwo ³ask odnosi siê do spraw duchowych, zw³aszcza tycz±cych zbawienia. W ca³ym tek¶cie pie¶ni nie ma wspomnienia o po¶redniczeniu Maryi w sprawach czysto doczesnych: „Quae damantis libertatis facta es occasio. Cuius fructu nos a luctu liberari credimus. Per suam destitutis spe salutis datur indulgentia”. W ten sposób formowana duchowo¶æ ¶w. Kazimierza dawa³a mu ³atwo¶æ stawiania spraw Bo¿ych i w³asnego zbawienia na pierwszym miejscu, a sprawy ludzkie rozwi±zywaæ w ¶wietle zasad Najwy¿szego Autorytetu.
Przez kontakt z t± pie¶ni± i jej przebogat± tre¶ci± by³ równie¿ jako cz³owiek ¶wiecki nale¿ycie uformowany wobec problemu Chrystocentryzmu w religijno¶ci Maryjnej. Unikn±³, dziêki temu, b³êdnej, ckliwej i p³ytkiej pobo¿no¶ci eksponuj±cej Matkê Bo¿± kosztem najwy¿szej czci, nale¿nej jedynie Bogu. Oto jak w hymnie wybitnie Maryjnym zosta³ mocno podkre¶lony Chrystocentryzm, który pozwoli³ Kazimierzowi zd±¿aæ „per Mariam ad Jesum”: „Ipsa donet, ut quod monet Natus ejus, faciam. Commendare me dignare Christo tuo Filio. Ora Deum, ut cor meum sua servet gratia”.
Równolegle z kontemplacj± tajemnic Bo¿ej doskona³o¶ci i Maryjnych cnót uczy³ siê nasz ¶wiêty Patron z tej pie¶ni surowej ascezy i troskliwego zabiegania o chrze¶cijañskie cnoty charakteru. Jego wysi³ek ascetyczny by³ w pe³ni poprawny. Do takiego wniosku upowa¿nia tre¶æ zawarta w ni¿ej cytowanych fragmentach. Umartwia³ cia³o, trzyma³ je w silnych ryzach, ale ci±gle przed oczyma mia³ g³ówny cel tego wysi³ku: „Deum quaeri! Mentis cursum tendi sursum pietatis studio, corpus angi, motus frangi pro coelesti praemio”.
Przypatrzmy siê teraz wykazowi chrze¶cijañskich doskona³o¶ci charakteru, o które nasz ¦wiêty siê modli³ i które dziêki modlitwie zdoby³. Pobie¿na nawet znajomo¶æ ¿yciorysu ¶wiêtego Jagielloñczyka wyra¼nie wskazuje na fakt, ¿e takim w³a¶nie by³: „Pro me pete, ut sim castus et modestus, dulcis, blandus, sobrius, pius, rectus, circumspectus, simultatis nescius. Eruditus et munitus divinis eloquiis, timoratus et ornatus sacnis exercitiis. Constans, gravis atque suavis benignus, ambilis. Corde prudens, ore studens veritatem dicere, malum nolens, Deum colens pio semper opere. Fac me mitem, pelle litem, compesce lasciviam; contra crimen da munimen et mentis constantiam”.
Ka¿da z wymienionych cech mo¿e byæ odrêbnym tematem do studiów nad ¿yciem ¦wiêtego. Zatrzymajmy siê nad kilkoma, które tworz± specyfikê ¶wiêto¶ci m³odego i ¶wieckiego cz³owieka, maj±cego w przysz³o¶ci sprawowaæ najwy¿sz± w³adzê polityczn± w naszym kraju. Pragn±³ On byæ: „Constans, gravis, atque suavis, simplex, purus et maturus”. Wiedzia³ bez w±tpienia ze studium dyplomacji i historii naszego Narodu, ¿e król nie mo¿e byæ chor±giewk± na wietrze poruszaj±c± siê zale¿nie od kierunku wiatru, dlatego chci±³ byæ „constans” w raz obranym s³usznym kierunku dzia³ania; constans w ustawicznej trosce o dobro podw³adnych. Poniewa¿ król-w³adca z natury wydaje siê wyniesionym ponad lud i przez to bywa „gravis et matus”, nierozerwalnie w parze powinno z tym i¶æ „suavis, simplex, purus”. Wysi³ki czysto ludzkie, aby byæ sprawiedliwym w³adc± Narodu, stan± siê daremne, je¿eli bêd± czynione w oderwaniu od Króla Wszech¶wiata, od Którego pochodzi ca³a w³adza. Król ziemski, zgodnie ze wskazaniami zawartymi w hymnie „Omni die”, musi byæ: „ornatus sacris exercitiis” oraz „Deum colens pio semper opere”.
Celem powy¿szych uwag, poczynionych o Królewiczu Kazimierzu na podstawie analizy Jego ulubionej pie¶ni, by³o ukazanie cz³owiekowi XXI wieku wielkiej postaci historycznej sprzed piêciuset lat: syna potê¿nej dynastii Jagiellonów, heroicznego w d±¿eniu do ¶wiêto¶ci m³odego cz³owieka, Patrona polskiej m³odzie¿y, a tak¿e Archidiecezji Bia³ostockiej. Niech lektura tego artyku³u bêdzie zachêt± do zg³êbiania tajemnic ¿ycia i ¶wiêto¶ci dostojnego Patrona naszej parafii oraz do nabo¿nego odmawiania i ¶piewania modlitwy „Omni die”, która oby siê sta³a wspania³ym hymnem wdziêczno¶ci ¶piewanym przez lud wierny ochrzczonej Polski.


Na wieczn± rzeczy pami±tkê. Co siê sprowadza ku pomno¿eniu czci ¶wiêtych, w których wielki jest Bóg nasz, chêtnie siê zawsze ku temu sk³aniamy; zw³aszcza, gdy królów pobo¿nych i innych wiernych Chrystusa gor±ce ¶luby tej siê domagaj± ³aski, lub te¿ sk±din±d wedle Boga widzimy, i¿ to zbawienn± by³oby rzecz±. Przeto¿ powolni pro¶bom Najmilszego w Chrystusie Syna Naszego, Najja¶niejszego Polski i Szwecji Króla Zygmunta (III), Nam w tej sprawie pokornie z³o¿onym, i na ¿±danie (ex voto) Wielebnych Braci Naszych, ¦w. Rzymskiego Ko¶cio³a Kardyna³ów, do spraw obrzêdów ¶wiêtych i ceremonii ko¶cielnych szczególnie wyznaczonych, a¿eby w ca³ym Królestwie Polskim i Wielkim Ksiêstwie Litewskim, jak te¿ we wszystkich im podw³adnych ziemiach, dzieñ uroczysty ¶w. Kazimierza Wyznawcy, królewskiego ze krwi Jagie³³ów polskich potomka, który jeszcze przez ¶wiêtej pamiêci Leona X Papie¿a, Poprzednika Naszego, w poczet ¶wiêtych by³ policzony, móg³ byæ wielbionym i czczonym od ca³ego, jak ¶wieckiego tak te¿ i zakonnego kleru ju¿ prywatnie, ju¿ publicznie w ko¶cio³ach obrz±dkiem podwójnym (sub Ritu duplici), wedle porz±dku Brewiarza Rzymskiego z w³±czeniem, w miejscach w³a¶ciwych ni¿ej wypisanych ''Oracji i lekcji w³a¶ciwych'', które ci¿ sami Kardyna³owie Kongregacji obrzêdów ¶wiêtych przejrzeli i zatwierdzili, powag± Apostolsk±, niniejszym pismem nadajemy i dozwalamy, bezwzglêdnie na wszelkie inne przeciwne ustawy, zarz±dzenia Apostolskie, jak np. ¿e dzieñ tej uroczysto¶ci nie jest wpisany do Kalendarza i Brewiarza Rzymskiego i dalsze temu podobne.

1. Kiedy Bóg mówi, nie gard¼ Jego s³owem (por. Ps 95,7c-8a). S³owo Bo¿e nie zawsze jest w pe³ni dla nas zrozumia³e. Niekiedy wydaje siê, ¿e wymagania Boga nie odpowiadaj± pro¶bie i oczekiwaniu cz³owieka. Mia³ prawo tak my¶leæ Moj¿esz. Ca³y lud, któremu przewodzi³, cierpia³ pragnienie. Tymczasem Pan Bóg rozkazuje mu uderzyæ lask± w ska³ê. Moj¿esz z ca³± ufno¶ci± podejmuje owo ryzyko wiary. By³o ono tym trudniejsze, ¿e - jak zanotowa³ autor Ksiêgi Wyj¶cia - Moj¿esz uczyni³ tak na oczach starszyzny izraelskiej (Wj 17,6c).
W Wielkim Po¶cie pragniemy obudziæ w sobie wiarê Moj¿esza. Trzeba uderzyæ w ska³ê naszego serca, ale ju¿ nie moj¿eszow± lask±, lecz przez modlitwê, pokutê i ja³mu¿nê. Wówczas Pan da ³askê nawrócenia, czyli pe³ne ¿ycie. Jezus - prawdziwy Zbawiciel ¶wiata - da nam wodê ¿yw±, aby¶my Wiêcej nie pragnêli. Odzyskanie ¿ycia to odzyskanie pokoju z Bogiem, który otrzymujemy przez wiarê, poniewa¿ Bóg okazuje nam swoj± mi³o¶æ przez to, ¿e Chrystus umar³ za nas, gdy¶my byli jeszcze grzesznikami (Rz 5,8). Miejmy wiêc odwagê pracowaæ nad sob±. Skutki tego wysi³ku bêd± b³ogos³awione nie dlatego, ¿e jeszcze raz uda siê wydobyæ z siebie tak± si³ê woli, czy mocne postanowienie, aby staæ siê lepszym, ale w oparciu o wiarê, ¿e Bóg nawet z twardej ska³y mo¿e wyprowadziæ wodê daj±c± ¿ycie. Kiedy Bóg mówi, nie gard¼ Jego s³owem (por. Ps 95,7c-8a).
2. B±d¼cie wiêc wy doskonali, jak doskona³y jest Ojciec wasz niebieski (Mi 5,48). Pos³uszeñstwo Panu Bogu w wierze jest odpowiedzi± na powszechne powo³anie do ¶wiêto¶ci: „Albowiem wol± Bo¿± jest wasze u¶wiêcenie” (1 Tes 4,3). To zadanie nie dotyczy tylko niektórych chrze¶cijan: wszyscy chrze¶cijanie jakiegokolwiek stanu i zawodu powo³ani s± do pe³ni ¿ycia chrze¶cijañskiego i do doskona³ej mi³o¶ci (Sobór Watykañski II: Lumen Gentium, 40). ¦wiêto¶æ jest zadaniem dla wszystkich, lecz „drogi ¶wiêto¶ci s± wielorakie i dostosowane do ka¿dego powo³ania” (Jan Pawe³ II: Novo millennio ineunte, 31). Jutro wypada uroczysto¶æ ¶w. Kazimierza Królewicza. Przypomnijmy jego postaæ. Urodzi³ siê w roku 1458 w Krakowie, a zmar³ w roku 1484 w Grodnie. By³ synem królewskim z rodu Jagiellonów. Dlatego tak w Polsce jak i na Litwie ¶w. Kazimierz cieszy siê szczególn± mi³o¶ci±. Z racji krótkiego okresu ¿ycia, w którym osi±gn±³ szczyty ¶wiêto¶ci jest patronem m³odzie¿y. ¦w. Kazimierz posiada jednak wybitne cechy dobrego i sprawiedliwego w³adcy. Kronikarze odnotowuj±, ¿e jako namiestnik królewski w Koronie Królewicz Kazimierz odznacza³ siê sprawiedliwo¶ci± i trosk± o ubogich, dba³ tak¿e o bezpieczeñstwo zewnêtrzne i wewnêtrzne kraju. Natomiast na Litwie zyska³ sobie w¶ród ludno¶ci wdziêczno¶æ i popularno¶æ za troskê o potrzeby mieszkañców, zw³aszcza ubogich i pokrzywdzonych. Z pewno¶ci±, ¶w. Kazimierz nauczy³ siê tej wielkodusznej wra¿liwo¶ci u Matki Jezusa, Maryi, której by³ wielkim czcicielem.
3. (...) mi³o¶æ Bo¿a rozlana jest w naszych sercach... (por. Rz 5,5). Mi³o¶æ Bo¿a rozlana w naszych sercach pozwala nam my¶leæ i dzia³aæ po Bo¿emu. Inaczej, pozwala nam czyniæ tylko dobrze, gdy¿ taki w³a¶nie jest sposób Bo¿ego dzia³ania. Ta Bo¿a mi³o¶æ konieczna jest wiêc ka¿demu, ale najbardziej tym, których dzia³anie z jakich¶ racji ma szerszy zasiêg.
O ¦wiêtym Kazimierzu hagiografowie zapisali, ¿e czêsto rozwa¿a³ tajemnice cz³owieczeñstwa Pana Jezusa, szczególnie za¶ Jego mêkê i ¶mieræ. Wiele czasu spêdza³ na adoracji Naj¶wiêtszego Sakramentu. Na¶laduj±c Pana Jezusa, a tak¿e wzoruj±c siê na ¶w. Franciszku z Asy¿u, ¶w. Kazimierz mi³o¶æ bli¼niego pojmowa³ jako ofiarn± s³u¿bê. Z ¿yciem g³êboko religijnym i kontemplacyjnym ¶w. Kazimierz ³±czy³ dzia³alno¶æ polityczn±, bior±c czynny udzia³ w ró¿nych zjazdach i naradach.
¦wiêty Kazimierz mo¿e wiêc byæ szczególnym orêdownikiem i patronem tych, którzy podejmuj± s³u¿bê publiczn± w pañstwie. W okresie naszej trudnej, polskiej transformacji powsta³o wiele nowych problemów, bardzo trudnych do zrozumienia i prze¿ycia. Ubóstwo materialne, niedo¿ywione dzieci, brak mieszkañ dla m³odych rodzin... Przede wszystkim jednak brak pracy, a nawet nadziei na jej otrzymanie w jakiej¶ niedalekiej przysz³o¶ci, wydaje siê najtrudniejszym problemem naszego spo³eczeñstwa. Nie kto inny, ale ci, którzy podejmuj± siê rz±dów w pañstwie, maj± obowi±zek pomagania w tworzeniu nowych miejsc pracy, nie zapominaj±c o koniecznej pomocy tym, którzy nie mog± zaspokoiæ podstawowych swoich potrzeb ¿yciowych. Byæ mo¿e, ¿e cz³onkowie parlamentu i rz±du maj± dobr± wolê, obiecuj±c i staraj±c siê o dobrobyt dla wszystkich. Mo¿e jednak byæ tak, ¿e opracowuj±c wielkie, strategiczne projekty, maj±ce przynie¶æ skutki za kilka lub kilkana¶cie lat, zapomina siê, ¿e ju¿ dzisiaj, natychmiast, trzeba odpowiedzieæ na wo³anie potrzebuj±cych pomocy. Ko¶ció³, jak równie¿ ró¿nego rodzaju organizacje pozarz±dowe czyni± w tym wzglêdzie bardzo du¿o. Zawsze jest to jednak pomoc dora¼na, chocia¿ przyjmowana z wdziêczno¶ci±. Natomiast ubóstwo i bezrobocie maj± dzisiaj w Polsce charakter strukturalny, st±d skuteczne przeciwdzia³anie powinno pochodziæ ze strony pañstwowych struktur do tego powo³anych.
W ten sposób rozumia³ swoje powo³anie ¶w. Kazimierz jako syn królewski. Sprawowa³ rz±dy w imieniu ojca, ale sposób ich sprawowania zwraca uwagê tak¿e dzisiaj. Z pewno¶ci± wielkim talentem polityka jest widzieæ dalekosiê¿ne skutki swoich dzia³añ. Jednak najwa¿niejszym sprawdzianem, czy polityk s³u¿y sprawie pañstwa jest to, czy umie on dostrzec i uszanowaæ tych, którzy s± najbiedniejsi, i pomóc tym, którzy w swojej s³abo¶ci s± bezradni. Ten rodzaj ¶wiêto¶ci ¿ycia ¶w. Kazimierza jest dzisiaj bardzo potrzebny zarówno tym, którzy rz±dz±, jak i tym, którzy do objêcia rz±dów siê przygotowuj±, a mo¿e najbardziej tym, którzy swoich wspó³obywateli do sprawowania rz±dów poprzez wybory deleguj±.
4. Inni siê natrudzili, a w ich trud wy¶cie weszli (J 4,38b). Dziesiêæ lat temu. w uroczysto¶æ Zwiastowania Pañskiego, 25 marca 1992 r., Ojciec ¦wiêty Jan Pawe³ II bull± „Totus Tuus Poloniae populus” przeprowadzi³ reformê administracji ko¶cielnej w Polsce, w wyniku której powsta³a Archidiecezja i Metropolia Bia³ostocka. ¦wiêty Kazimierz zosta³ obrany za g³ównego patrona nowej prowincji ko¶cielnej. W ten sposób podkre¶lona zosta³a jedno¶æ tradycji Ko¶cio³a Wileñskiego, z którego jakby wyrós³ Ko¶ció³ i Prowincja Ko¶cielna Bia³ostocka. Ten tytu³ jest potwierdzeniem s³ów Pana Jezusa: „Inni siê natrudzili, a w ich trud wy¶cie weszli” (J 4,38b). Tak rzeczywi¶cie jest. Bia³ostocka Metropolia czerpie z wiekowej tradycji religijnej pielêgnowanej w Archidiecezji Wileñskiej. Cze¶æ ¶w. Kazimierza jest jednym z jej piêkniejszych ¶wiadectw. Podobnie jak relikwie ¶w. Kazimierza otoczone s± wspania³ym piêknem kazimierzowskiej kaplicy w bazylice wileñskiej, tak tradycja ¶wiêto¶ci Kazimierza nieustannie uszlachetnia serca wiernych. Tak dzia³o siê w przesz³o¶ci, tak dzieje siê tak¿e i dzisiaj.
W bie¿±cym roku up³ywa 400 lat od chwili, kiedy kult ¶w. Kazimierza zosta³ rozszerzony na ca³y Ko¶ció³. Jest to szczególna okazja, aby podziêkowaæ Panu Bogu za dar ¶wiêtych i b³ogos³awionych, którzy wyro¶li na Wschodnich Kresach Rzeczypospolitej. Wyrazem podjêcia z przesz³o¶ci i pielêgnowania dla przysz³o¶ci kultu ¶w. Kazimierza jest - miêdzy innymi - wspania³a ¶wi±tynia w Bia³ymstoku, w której bêdziemy jutro obchodziæ 400-lecie publicznego kultu ¶w. Kazimierza. Jest to ¶wi±tynia, która w okresie przemian lat osiemdziesi±tych zas³ynê³a jako centrum ¿arliwej modlitwy o prawa do wolno¶ci narodu polskiego oraz o prawa dla ludzi ciê¿kiej pracy.
Drodzy Czciciele ¦wiêtego Kazimierza! Jubileuszow± uroczysto¶æ ku czci Królewicza Kazimierza pragniemy celebrowaæ jutro w bia³ostockim ko¶ciele pod Jego wezwaniem. Zapraszam wiêc na to ¶wiêtowanie oraz diecezjalne i metropolitalne dziêkczynienie jak najliczniejsze rzesze wiernych, zw³aszcza mieszkañców Bia³egostoku wraz z ich duszpasterzami, a tak¿e - jak dawniej - poczty sztandarowe z delegacjami zak³adów pracy, organizacji i stowarzyszeñ. Bêdziemy w dniu jutrzejszym modliæ siê do Pana Boga w intencji wiernych Bia³ostockiej Prowincji Ko¶cielnej, w sk³ad której, oprócz Archidiecezji Bia³ostockiej, wchodz± Diecezje Drohiczyñska i £om¿yñska. Bêdziemy siê modliæ w intencji m³odego pokolenia, którego ¦wiêty jest patronem. A nade wszystko bêdziemy polecaæ Panu Bogu trudne sprawy z ¿ycia naszej Ojczyzny: jej tera¼niejszo¶æ i przysz³o¶æ, aby Ojczyzna nasza by³a dla wszystkich wspólnym dobrem i wspólnym domem, w którym ka¿dy znajdzie godne dla siebie miejsce.
Na trwaj±ce wielkopostne rekolekcje ku nawróceniu ¿ycia oraz na nasz± jutrzejsz± modlitwê dziêkczynienia przyjmijcie za wstawiennictwem ¶w. Kazimierza Bo¿e b³ogos³awieñstwo w imiê Ojca i Syna i Ducha ¦wiêtego. Amen.

Ksi±¿ê niez³omny, ¶wiêty Kazimierzu,
Królewski synu i chlubo Ojczyzny,
Jeste¶ jak gwiazda, która zaja¶nia³a
Nad nasz± ziemi±.
¯yj±c na ¶wiecie, ale nie dla ¶wiata,
Wybra³e¶ drogê pokornej mi³o¶ci
Wiedz±c, ¿e tylko w Bogu jest wesele
I pe³nia szczê¶cia.
Jak¿e jest trudno wzgardziæ zaszczytami
I w g³êbi serca pozostaæ ubogim,
Jak¿e nie³atwo w¶ród m³odo¶ci pokus
Zachowaæ czysto¶æ!
Naucz nas, ksi±¿ê, szukaæ woli Pana
I czu³± matkê znajdowaæ w Maryi;
Ona niech raczy oba twe narody
Ogarn±æ p³aszczem.
Módl siê za nami, ¶wiêty Królewiczu,
Bo chcemy z Tob± w niebieskiej ojczy¼nie
Pie¶ni± wdziêczno¶ci wielbiæ Boga w Trójcy
Przez wszystkie wieki. Amen.

Bia³ystok, Majewo, Moñki, Bilcza, Che³m, Czêstochowa, Gdañsk-Zaspa, Gi¿ycko, Gu³towy, Jerka, Kartuzy, Karwino, Koby³ka, Koszalin, Ko¶cielisko, Kotlin, Kraków, Leszno, Lucieñ, £ochowo, £ód¼, £yszkowice, Mikorowo, Nowy S±cz, Or³owo, Osjaków, Ostrowiec ¦wiêtokrzyski, Piekuty, Podstolice, Police, Po¿d¿enice, Pruszków, Radogoszcz, Radom, Radziejowice, Radziêcin, Rybna, Siemi±tkowo, Stró¿a, Suwa³ki, Swobnica, Szczecin, ¦winice Warckie, Tryñcza, Warszawa, Wroc³aw, Wrze¶nia, Wyrza, Wystêpa, Zakrzewo Zb±szyñskie.

W tegorocznych uroczysto¶ciach patronalnych, w których oprócz w³adz miasteczka uczestniczy³ równie¿ ambasador RP w Caracas, Adam Skrybant, oraz przedstawiciele Polonii. G³ównym akcentem by³a po³±czona z procesj± Msza ¶w. W homilii biskup diecezji Maracay, Reynaldo del Prette, podkre¶li³ polskie pochodzenie ¶w. Kazimierza, wnuka W³adys³awa Jagie³³y, który w swoim krótkim, bo trwaj±cym zaledwie 26 lat ¿yciu, znany by³ z wielkiej ¶wi±tobliwo¶ci.
Dni ¦wiêtego Kazimierza w wenezuelskim miasteczku San Casimir zakoñczy³y siê uroczysto¶ci± wrêczenia przez ambasadora Adama Skrybanta polskiego odznaczenia "Zas³u¿ony Dzia³acz Kultury" miejscowemu proboszczowi, dyrektorowi szko³y oraz dyrektorowi Domu Kultury.
¶wiêtych w wenezuelskim stanie Aragua jest ¦wiêty Kazimierz, wnuk króla W³adys³awa Jagie³³y. Jego imieniem nazwano miasto po³o¿one ok. 100 km od sto³ecznego Caracas, a w miejscowej parafii co roku odbywaj± siê Dni ¦wiêtego Kazimierza.
Swoj± nazwê miasteczko San Casimir (¦wiêty Kazimierz) otrzyma³o jeszcze za czasów kolonizacji hiszpañskiej. Wtedy to, w 1785 roku, z wizyt± duszpastersk± przyby³ w te okolice biskup Mariano Marti. Z³o¿ona z kilkunastu hiszpañskich rodzin osada nie mia³a jeszcze nazwy, a bêd±cy w budowie ko¶ció³ nie mia³ patrona. Legenda g³osi, ¿e biskup Marti w rozmowie z miejscowym duchownym zastanawia³ siê, jak± nazwê wybraæ dla powsta³ej w³a¶nie miejscowo¶ci. Wyci±gn±³ brewiarz, przejrza³ kalendarz i zadecydowa³: jest 3 marca; jutro jest liturgiczne wspomnienie ¶w. Kazimierza, a wiêc San Casimir bêdzie patronem tej osady oraz parafii.

Kyrie, eleison, Chryste, eleison, Kyrie, eleison.
Chryste, us³ysz nas, Chryste, wys³uchaj nas.
Ojcze z nieba, Bo¿e, - zmi³uj siê nad nami
Synu, Odkupicielu ¶wiata, Bo¿e,
Duchu ¦wiêty, Bo¿e,
¦wiêta Trójco, jedyny Bo¿e,
¦wiêta Maryjo - módl siê za nami
¦wiêta Bo¿a Rodzicielko,
¦wiêty Kazimierzu, Patronie narodu polskiego,
¦wiêty Kazimierzu, jasna gwiazdo w Ko¶ciele polskim ¶wiec±ca,
¦wiêty Kazimierzu, ró¿d¿ko szczepu Jagiellonów,
¦wiêty Kazimierzu, Wilna skarbie i zaszczycie,
¦wiêty Kazimierzu, po¶ród bogactw królewskich ubóstwo mi³uj±cy,
¦wiêty Kazimierzu, po¶ród wygód królewskiego domu czysto¶æ nad ¿ycie lubi±cy,
¦wiêty Kazimierzu, cia³a, ¶wiata i szatana pogromco,
¦wiêty Kazimierzu, blaskiem korony polskiej gardz±cy,
¦wiêty Kazimierzu, serdeczny czcicielu Boga utajonego w Przenaj¶wiêtszym Sakramencie,
¦wiêty Kazimierzu, gor±cym nabo¿eñstwem ku Naj¶wiêtszej Maryi pa³aj±cy,
¦wiêty Kazimierzu, nieprzyjacielu bezbo¿nych,
¦wiêty Kazimierzu, ziemskiej ojczyzny twojej pobo¿ny mi³o¶niku i obroñco,
¦wiêty Kazimierzu, do ojczyzny niebieskiej przewodniku cudowny,
¦wiêty Kazimierzu, lilio niewinno¶ci przed tronem Boga wiernie kwitn±ca,
¦wiêty Kazimierzu, Ojcze ubogich,
¦wiêty Kazimierzu, m³odzieñcze niepokalany,
¦wiêty Kazimierzu, aniele wcielony,
¦wiêty Kazimierzu, chwa³o, wzorze i pociecho,
Aby¶my do wiary i pobo¿no¶ci ojców naszych wrócili,
Aby mi³o¶æ Boga i bli¼niego w naszych sercach ros³a,
Aby¶my w¶ród utrapieñ i przeciwno¶ci mê¿nie przy wierze ¶wiêtej dotrwali,
Aby¶my Ko¶ció³ rzymski i najwy¿sz± G³owê jego gor±cym sercem kochali,
Aby¶my pasterzy naszych duchownych szanowali, a z nauki ich ¿ycia cnotliwego pobudkê do ¶wiêto¶ci mieli,
Aby¶my w¶ród nieszczê¶æ i utrapieñ b³ogos³awili wyroki Boskiej Opatrzno¶ci,
Aby m³odzie¿ nasza za przyk³adem i przyczyn± ¶w. Kazimierza pobo¿no¶æ i czysto¶æ mi³owa³a,
Aby¶my w powodzeniu i pociechach wdziêczni i pokorni Bogu byli,
Aby¶my krzy¿ codziennych przykro¶ci naszych z mi³o¶ci± i odwag± nosili,
Aby¶my nieprzyjació³ naszych szczerze mi³owali,
Aby¶my, w dobrym postêpuj±c, królestwo Bo¿e po¶ród nas widzieæ i sprawowaæ mogli,
Aby¶my, co Bóg ka¿e, z mi³o¶ci± czynili,
Aby¶my, co Bóg zsy³a i dopuszcza, z mi³o¶ci± cierpieli,
Aby¶my ¶w. Kazimierza w niebie ogl±dali i z Nim razem Boga na wieki chwalili,
Baranku Bo¿y, który g³adzisz grzechy ¶wiata - przepu¶æ nam, Panie!
Baranku Bo¿y, który g³adzisz grzechy ¶wiata - wys³uchaj nas, Panie!
Baranku Bo¿y, który g³adzisz grzechy ¶wiata - zmi³uj siê nad nami!
Chryste, us³ysz nas, Chryste, wys³uchaj nas.
Kyrie, elejson, Chryste, elejson. Kyrie, elejson.
P. Módl siê za nami ¶wiêty Kazimierzu.
W. Aby¶my siê stali godnymi obietnic Chrystusowych.
Módlmy siê: Panie Jezu Chryste, który¶ ¶wiêtego Kazimierza darami swej ³aski ubogaca³, po¶ród zepsucia i dostatków niezmierzonych od grzechu zachowa³ i w¶ród majestatu królewskiego ubóstwem ducha obdarzy³, daj nam, prosimy, aby¶my w mi³o¶ci Twojej i w wierze utwierdzeni, niewinno¶æ jego anielsk± na¶ladowali, Matkê Twoj± jak On pobo¿nie wychwalali i, gardz±c ziemskich dóbr pró¿no¶ci±, do niebieskich nieustannie wzdychali. Który ¿yjesz i królujesz z Bogiem Ojcem i Duchem ¦wiêtym, Bóg jeden na wieki. Amen.

Panie Jezu, pragniemy dzisiaj przej¶æ Twoj± Drogê Krzy¿ow± razem ze ¶w. Kazimierzem, który swoim ¿yciem w pe³ni realizowa³ przykazanie mi³o¶ci. Mi³o¶æ jest najwiêksza. To mi³o¶æ zaprowadzi³a Ciê na krzy¿. To troska o biednych i potrzebuj±cych oraz wielka pobo¿no¶æ prowadzi³a ¶w. Kazimierza jego drog± krzy¿ow±, by teraz móg³ przebywaæ z Tob± w chwale. Chcemy uczyæ siê mi³o¶ci czynnej, pragniemy, aby i w naszym ¿yciu cnota mi³o¶ci, pobo¿no¶ci i czysto¶ci rozwinê³a siê w stopniu heroicznym - jak w ¿yciu ¶wiêtego Kazimierza.
Ró¿ne wyroki wydawano o Kazimierzu, chocia¿ by³ tak bardzo oddany sprawom Królestwa Bo¿ego. Szczególnie wtedy, gdy zrzek³ siê zaszczytów ojca, ma³¿onka, oraz pociech i rozkoszy tego ¶wiata. A on, mimo pos±dzeñ, krytyk i wielu przykro¶ci, jakich doznawa³, wytrwa³ w swojej misji do koñca, realizuj±c plany Bo¿e. I choæ rzucano mu k³ody pod nogi - ufny w Opatrzno¶æ Bo¿± - pod±¿a³ drog± swego powo³ania.
Który¶ za nas cierpia³ rany...
Wiele by³o krzy¿y w ¿yciu ¶w. Kazimierza. Pocz±wszy od tych ma³ych, codziennych utrapieñ, poprzez trudno¶ci w orêdowaniu za ubogimi i skrzywdzonymi, a skoñczywszy na chorobie, która przysz³a w wieku, w którym rozkwita³o jego ¿ycie. W duchu pokuty i skruchy - rozmy¶laj±c mêki Zbawiciela - bierze ochoczo krzy¿ choroby i cierpienia na swe w±t³e ramiona i niesie na Golgotê.
Który¶ za nas cierpia³ rany...
Na drodze ¿ycia i realizacji powo³ania do ¶wiêto¶ci doznawa³ ¶w. Kazimierz niepowodzeñ. Dzie³a budowane w trudzie i po¶wiêceniu z ofiarno¶ci± zanosi³ przed o³tarz Pana i Niepokalanej Matki. Dlatego wiele godzin spêdza³ na modlitwie, która by³a pociech± i wytchnieniem.
Który¶ za nas cierpia³ rany...
Kazimierz wychowywa³ siê na dworze królewskim w atmosferze szczê¶cia i religijno¶ci, dziêki matce ziemskiej, królowej El¿biecie, która odznacza³a siê wielk± pobo¿no¶ci±. M³odzieniec chêtnie siê modli³ nawet przed zamkniêtymi drzwiami ko¶cio³a. Maryi powierza³ Kazimierz swoje obowi±zki i ci±gle do¶wiadcza³ Jej macierzyñskiej troski, o czym wielokrotnie wspomina³ bliskim. Z ulubionym hymnem ku czci Naj¶wiêtszej Maryi Panny - Omni die dic Mariae, „Dnia ka¿dego s³aw Maryjê” - odszed³ po wieczn± nagrodê do Pana.
Który¶ za nas cierpia³ rany...
I Ty, która¶ wspó³cierpia³a...
Kazimierz jest dla nas wzorem, jak wykorzystywaæ ka¿d± okazjê, by czyniæ dobro, by pomagaæ innym, by ul¿yæ w cierpieniu bli¼nim. Nie tylko wtedy, gdy nas przymusz± albo gdy jest to naszym obowi±zkiem, ale w ka¿dej chwili ¿ycia, a zw³aszcza w tej niespodziewanej, nieplanowanej i niedogodnej dla nas, jak w przypadku Szymona. Trzeba mieæ zawsze otwarte serce i gotowe do pomocy d³onie.
Który¶ za nas cierpia³ rany...
W ¿yciu towarzyszy³y Kazimierzowi liczne „Weroniki” - osoby ¿yczliwe, odwa¿ne i hojne, z licznej królewskiej rodziny, które wspiera³y go obecno¶ci±, modlitw±, pomoc± i materialnie. Dziêki nim ³atwiej mu by³o nie¶æ krzy¿ powo³ania do ¶wiêto¶ci. Tak¿e i on sam by³ tak± odwa¿n±, „Weronik±”, gdy ¶pieszy³ z pomoc± ubogim, d¼wiga³ upad³ych, pociesza³ zbola³ych i uci¶nionych, zanosz±c im jedzenie, lekarstwa, a przede wszystkim swoj± obecno¶æ.
Który¶ za nas cierpia³ rany...
Kazimierz, nie zwa¿aj±c na ludzkie opinie i trudno¶ci realizowa³ swoj± misjê. Jego ¶lubów czysto¶ci ¿adna potêga skruszyæ nie mog³a. Widzia³ ¶wiat doskonalszy i nie¶miertelny. A tym, którzy jego stanu duszy zrozumieæ nie mogli i swym natrêctwem siê upokarzali mówi³ odwa¿nie, ¿e z Chrystusem w wieczno¶ci po³±czyæ siê chce. I z wielk± pobo¿no¶ci± podejmowa³ nowe wyzwania.
Który¶ za nas cierpia³ rany...
Kazimierz by³ zawsze zatroskany o godno¶æ ludzk±. Wszystkim przypomina³ o powo³aniu, które Bóg powierzy³ im w swych planach. Zachêca³ matki, by by³y stra¿niczkami wiary i tradycji. Dba³ o pog³êbienie w³asnej pobo¿no¶ci poprzez modlitwê, adoracjê Naj¶wiêtszego Sakramentu, pielgrzymki, post, pokutê i ja³mu¿nê. ¦wiêty Królewicz, ja¶niej±c ¿yciem anielskim na ca³y kraj, wszystkich poci±ga³ do swego wzoru ¶wiêto¶ci, jednych utwierdza³, drugich zagrzewa³ na drodze ¿ycia chrze¶cijañskiego.
Który¶ za nas cierpia³ rany...
Ciê¿ko jest nie¶æ swój krzy¿ w osamotnieniu, ciê¿ko jest podnie¶æ siê po upadku, niepowodzeniu i doznanych przykro¶ciach... Wtedy pozostaje Chrystus w Eucharystii - jedyna nadzieja i si³a do dalszej drogi, by nie ustaæ i doj¶æ do celu, jedyny wzór do na¶ladowania, jedyne oparcie w trudnych sytuacjach ¿ycia. Do¶wiadczy³ tego ¶w. Kazimierz i dlatego tak gorliwie wiele godzin spêdza³ na modlitwie, adoracji Naj¶wiêtszego Sakramentu i uwielbieniu Matki Bo¿ej.
Który¶ za nas cierpia³ rany...
Przys³owie mówi, ¿e „Nie szata zdobi cz³owieka” i rzeczywi¶cie tak by³o w ¿yciu ¶w. Kazimierza, który ¿yj±c na dworze królewskim zrezygnowa³ dobrowolnie z bogactwa, zostawi³ ¶wiatu wszystko, co mia³ i móg³ mieæ ze ¶wiata. Jego prawdziw± ozdob± by³o czyste serce i cnoty, które praktykowa³. L¶ni±ce ¶wiêto¶ci± szaty wiary, nadziei, mi³o¶ci Boga i bli¼niego oraz wytrwa³o¶ci i mêstwa by³y równocze¶nie ¶wiadectwem dla innych. Tak ¿y³ ¶wiêty m³odzieniec w¶ród obfito¶ci wszystkich dóbr, a ukochan± cnotê czysto¶ci posun±³ do bohaterstwa.
Który¶ za nas cierpia³ rany...
Rzeczywi¶cie, ¦wiêty Kazimierz by³ blisko Chrystusa i Jego krzy¿a. On nie ¿y³ i nie pracowa³ dla siebie; wierzy³, ¿e Jezus w nim, w jego s³abym, schorowanym ciele pomaga budowaæ Królestwo Bo¿e. Od niemowlêctwa naj¶ci¶lej by³ zjednoczony z Bogiem, bez Niego nie móg³, nie umia³ i nie chcia³ ¿yæ. Podj±³ krzy¿ Chrystusowy, który by³ ci±g³ym cierpieniem, upokorzeniem w obliczu ziemi, ale rozkosz± i wywy¿szeniem w obliczu Nieba.
Który¶ za nas cierpia³ rany...
¦mieræ jest tylko zmian± dotychczasowego ¿ycia. Czêsto mówimy: „Jakie ¿ycie, taka ¶mieræ”. Kazimierz w wieku 25 lat zachorowa³ na gru¼licê p³uc, chorobê przyj±³ w duchu pokuty i nie zrezygnowa³ z surowo¶ci ¿ycia, któr± praktykowa³ - wiele wymaga³ od siebie. W bólach i cierpieniach cia³a nie podniós³ skargi, tylko gorliwie siê modli³. ¦mieræ dla czystej i ¶wiêtej duszy Kazimierza nie by³a straszn±, lecz po¿±dan± przepraw± do wiecznego i szczê¶liwego ¿ycia z Bogiem.
Który¶ za nas cierpia³ rany...
Schronienie pod p³aszczem Matki Bolesnej by³o czym¶ naturalnym dla Kazimierza. Zawsze szuka³ w Niej wsparcia i pociechy w cierpieniu. Nigdy nie dozna³ zawodu w modlitwach i b³aganiach. Nie bez powodu wiêc wyzna³, ¿e „(...) bez Niepokalanej trudno by³oby ¿yæ na ¶wiecie” i codziennie powtarza³: „Dnia ka¿dego Boga swego, Matkê duszo wys³awiaj...”
Który¶ za nas cierpia³ rany...
I Ty, która¶ wspó³cierpia³a...
Grób ¶w. Kazimierza jest pusty - jak grób Jezusa. On ju¿ razem ze swoim Mistrzem, w towarzystwie innych ¶wiêtych oddaje nieustann± cze¶æ Bogu. Z nieba troszczy siê o nasz naród, polsk± m³odzie¿, biednych i potrzebuj±cych. Jest orêdownikiem naszej archidiecezji i parafii. Jest wsparciem w pielgrzymce do domu Ojca.
Który¶ za nas cierpia³ rany...
Panie Jezu, dziêkujemy Ci za te chwile spêdzone na Twojej Drodze Krzy¿owej. Dziêkujemy za przyk³ad ¿ycia ¦wiêtego Kazimierza, jak przyjmowaæ wolê Bo¿±, jak realizowaæ j± w swoim ¿yciu w duchu mi³o¶ci, pobo¿no¶ci i czysto¶ci. Duchu ¦wiêty, daj nam dar m±dro¶ci p³yn±cej z krzy¿a Chrystusowego, aby¶my z wiar± i mi³o¶ci±, ufni w Opatrzno¶æ i Mi³osierdzie Bo¿e, podejmowali nasze codzienne krzy¿e. Niech wielka cze¶æ Królewicza dla Naj¶wiêtszego Sakramentu, ukochanie Matki Bo¿ej, umi³owanie modlitwy, wra¿liwo¶æ na sprawy biednych i uci¶nionych bêd± pragnieniem wszystkich chrze¶cijan. ¦wiêty Kazimierzu, Patronie nasz - módl siê za nami!